Infrastruktura

Praktycznie nie ma miesiąca, aby coś ważnego nie wydarzyło się w branży, która już niedługo zrewolucjonizuje nasze życie. Tak jak już nikt nie pamięta stacji wymiany koni w dyliżansach, tak samo nasze wnuki nie bardzo będą wiedziały co to znaczy „stacja benzynowa”. Nadchodzi elektryczna rewolucja. W naszym kraju coraz częściej zaczyna mówić się o infrastrukturze do ładowania samochodów elektrycznych. Na rynku pojawiają się także rodzimi producenci, którzy nie traktują tego tematu jako „pieśni dalekiej przyszłości”. Istnieje możliwość zasilania terminali ładowania z różnych źródeł energii. Podstawowym założeniem jest podłączenie ich do miejskiego systemu energetycznego. Stacje mogą być również zasilane z wyodrębnionej sieci, w której energia jest pozyskiwana z alternatywnych źródeł, np. ogniw fotowoltaicznych czy siłowni wiatrowych. Takie rozwiązania znajdują zastosowanie głównie tam, gdzie doprowadzenie sieci energetycznej jest niemożliwe bądź bardzo kosztowne. Możliwe jest także połączenie obu wariantów tak, aby ze względu na ochronę środowiska zwiększyć udział odnawialnych źródeł energii i tym bardziej poprawić ekologiczność aut elektrycznych.Ponieważ w Europie bardzo dynamicznie rozwija się rynek takich pojazdów, sprawą priorytetową jest obecnie stworzenie infrastruktury ich zasilania.

Według szacunków firmy doradczej Frost & Sullivan, liczba samochodów elektrycznych w Europie wzrośnie w 2015 roku do 470 tys. sztuk. Prawie wszyscy liczący się producenci samochodów w Europie w latach 2011-2012 planują poszerzenie swojego portfolio o pojazdy hybrydowe typu plug-in (z możliwością podłączenia do sieci elektrycznej) lub o pojazdy wyłącznie o napędzie elektrycznym.

Co przyniesie przyszłość?

Analitycy zajmujący się rynkiem samochodowym dzielą się na absolutnych przeciwników aut elektrycznych i hybrydowych oraz tych, którzy nazywają je samochodami przyszłości. Warto zwrócić uwagę na środowiskowy aspekt sprawy. Z pewnością przepisy dotyczące emisji spalin do atmosfery ulegną na przestrzeni najbliższych lat dalszym obostrzeniom, a takie normy mogą spełnić tylko przyjazne środowisku pojazdy elektryczne. Z drugiej strony ceny tradycyjnego paliwa również idą w górę, co stanowi bodziec do korzystania z innych źródeł energii.

Niewątpliwie więc na naszych drogach wzrośnie liczba hybryd i elektrycznych aut.